poniedziałek, 25 listopada 2013

Boje się zostać sama , dzieją się ze mną wtedy różne rzeczy , katuję się w myślach, tnę się , zadaje sobie ból nie mogę wytrzymać. Czasem biorę tabletki by usnąć na kilka godzin bo bezsenność męczy mnie już długi czas. Nie jem. Czuje się gruba , brzydka ... wszystko na raz. Są dni kiedy boje się wyjść z domu , łapią mnie jakieś schizy, nie mogę zrobić kroku przez próg , wracam płacząc w poduszkę. Zamykam się. Z dnia na dzień nie poznaje siebie coraz bardziej. Każdy poranek kosztuje mnie tyle energii.. By przemóc się i wstać , by poudawać szczęśliwą, by nie rozsypać się gdy tylko zrobię krok. Zwykłe zaparzenie wody kosztuje mnie tyle energii a co dopiero skupienie się na lekcji... Wiesz jakoś żyje , próbuje... pomyśl sobie jak ja mogę się czuć jak pokłócę się z mamą z siostra czy tez z tata... wtedy to nawet w moim pokoju nie mam tej bezpiecznej strefy , w każdym miejscu z każdej strony problemy wpierdalają się na mnie z taką siłą. A od dłuższego czasu tak właśnie jest , do tego jeszcze problemy w szkole co wiąże się z krzyczącymi nauczycielami.. Nie daję rady, czasem nie chce mi się żyć. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz